„Zapomnianą
bohaterką” określił Franciszek w wywiadzie dla „Corriere della
Sera” włoską aborterkę i promotorkę zabijania dzieci i starców
Emmę Bonino. Obrońcy życia są zaskoczeni.
Papież
określił Emmę Bonino mianem zapomnianej bohaterki i porównał ją
do Konrada Adenauera i Roberta Schumana, a jego pochwały są
wywołany zaangażowaniem włoskiej polityk w Afryce. Franciszek
podkreślił, że myśli ona inaczej niż chrześcijanie. - To
prawda, ale to nie ma znaczenia. Patrzmy się na ludzi i na to, co
oni robią – zachęcał papież.
Kłopot
polega tylko na tym, że poza działaniami (pozytywnymi) w Afryce
Bonino ma także na koncie sporo działań we Włoszech. Ona sama
zabiła swoje dziecko podczas nielegalnej aborcji, a później
pracowała w Centrum Informacyjnym Sterylizacji i Aborcji, w których
zamordowano ponad dziesięć tysięcy aborcji. W mediach włoskich
funkcjonują słynne zdjęcia, na których Bonino dokonuje
nielegalnej aborcji posługując się domowymi urządzeniami i pompką
rowerową. Kobieta została wówczas aresztowana i za nielegalną
działalność spędziła kilka dni w więzieniu. Uniewinniono ją, a
ona sama zajęła się polityką. Gdy
w 2013 roku została ministrem spraw zagranicznych obrońcy życia
mocno protestowali.
Obecnie
także obrońcy życia nie kryją zaskoczenia wypowiedzią Ojca
świętego. - Jak papież może chwalić kobietę, która we Włoszech
jest najlepiej znana z promowania i wykonywania aborcji? - pyta ks.
Ignacio Barreiro, szef rzymskiego biura Human Life International.
Włoski polityk i przewodniczący organizacji pro life Novae Terrae
Foundation Luca Volonte jest przekonany, że papież nie wiedział,
co pani Bonino robiła we Włoszech w kwestii aborcji i eutanazji.
Jego zdaniem, choć nie sposób nie docenić działania Bonino w
Egipcie, to nie można też zapominać, że również tam występowała
ona i działała przeciw życiu.
Taka
interpretacja jest jednak mało prawdopodobna, bowiem sam papież
zastrzegał, że wie o obcych chrześcijaństwu poglądach Bonino.
Franciszek był już zresztą krytykowany za kontakty z Bonino, gdy
zaprosił ją – rok temu – do Watykanu, aby promowała tam swoją
akcję dotyczącą walki z rakiem.
Tomasz P. Terlikowski
Niech mu ktoś to powie lub napisze,albo ja to zrobię...Może nie wie...
OdpowiedzUsuń