In
vitro jest wielkim ewolucyjnym eksperymentem, który może mieć
poważne skutki dla dzieci poczętych tą metodą – ostrzega biolog
ewolucyjny dr
Pascal Gagneux z University of California.
Biolog
podkreślił, że wciąż nie są znane dłufgoterminowe skutki
zapłodnienia in vitro, dla poczętych za jej sprawą dzieci. -
Zaangażowaliśmy się w ewolucyjny eksperyment… Mogę to porównać
do wprowadzenia wysokosłodzonych syropów kukurydzianych i fast
foodów. Gdy je wprowadzano 50 lat temu wydawało się to świetnym
rozwiązaniem. Wszystko był zdrowsze i większe, a obecnie mamy w
USA pierwsze pokolenie, które jest cięższe, mniejsze i krócej
żyje – podkreślał uczony.
I
podobnie, ostrzegał, może być z in vitro. Najstarsze osoby poczęte
tą metodą mają przecież dopiero 39 lat. Według niego skutki tej
metody dla poczętych nią osób mogą być rozmaite. Wymienił wśród
nich większą skłonność do cukrzycy, nadciśnienia, a nawet
przedwczesnych śmierci. In vitro może także zwiększać
prawdopodobieństwo wad serca i układu krążenia.
Wskaźniki,
o których mowa, choć mogą mieć różne przyczyny (na przykład
jakość spermy czy wiek matek), a niekoniecznie wynikać z samej
techniki zapłodnienia, jasno pokazują, że technika zapłodnienia
in vitro jest wielkim eksperymentem, który może skazywać
powołanych za jego sprawą ludzi na choroby. Nie jest także jasne
czy i jakie są skutki tej techniki dla dzieci dzieci nią poczętych,
a także dla całej społeczności. Wszystkie te elementy pokazują,
że metoda ta powinna zostać zakazana.
Tomasz P.
Terlikowski
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz